Rekrutacja
Assessment center stosują najczęściej duże firmy. Niekiedy takie badania trwają nawet kilka dni. W tym etapie biorą udział najlepsi z najlepszy, więc samo zaproszenie może okazać się dużym sukcesem. AC to zestaw zadań, z jakimi może się zetknąć pracownik podczas swojej pracy na stawisku. Zadania te mają charakter indywidualny, jak i grupowy. Przez całość badania kandydaci są pod czujnym monitoringiem asesorów- osób, które na podstawie obserwacji dokonują końcowej oceny. Standardowy AC składa się z wywiadu, prezentacji, case study, zadań grupowych, koszyka zadań i zdań typu fact-finding. Niektóre firmy stawiają w tym badaniu na konkretną wiedzę kandydatów, inne zaś na improwizacje. Podczas badania kandydat wykonuje zadania, które będą określały jego profil i radzenie w danych warunkach pracy. Nierzadko musi się zmierzyć z problemem, który już istnieją w przedsiębiorstwie. Gdyby w nim już pracował, być może musiałby się zająć jego rozwiązaniem. Do AC trudno się przygotować, bo nie liczy się samo zadanie, ale indywidualny sposób jego rozwiązania. Praca Rozmowa o prace. Każdy to przeżył lub przeżyje. Kiedy szukamy pracy i składamy cv po różnych miejscach w końcu ktoś się nami zainteresuje. Wtedy ubieramy sie jak najlepiej i idziemy na rozmowe. NA takiej rozmowie pracodawca weryfikuje nasze kompetencję, zadaje różne pytania, czasami podchwytliwe czasami zupełnie proste. Pytania o oczekiwane zarobki padają i musimy uważac aby nie wycenic się zbyt nisko. Schludny ubiór będzie dobrze o nas świadczył, nienaganne słownictwo pokaże że jesteśmy kulturralni. Pracodawca od razu spostrzeże czy jesteśmy inteligentni czy nie. Wszystkie zawarte informacje w cv zostaną zweryfikowane więc uważajmy co tam wpisujemy.
Przede wszystkim trzeba mieć dobre argument, które będą jednoznacznie stwierdzać, że warto zainwestować w takiego pracownika. Pracodawca proponują wynagrodzenie doświadczonemu pracownikowi zdaje sobie sprawę, że nie może zejść poniżej pewnej kwoty. W przypadku absolwentów lub jeszcze studentów batalia toczy się o to, czy kandydat dostanie jakiekolwiek pieniądze. Pierwsze zawodowe doświadczenie jest przecież bezcenne. Jednak z roku na rok sytuacja się zmienia i nie tylko duże korporacje mogą sobie pozwolić na wynagrodzenie dla stażysty czy praktykanta. Wiadomo, że na początku kariery nie można liczyć na duże pieniądze, ale nie trzeba się godzić na wszystko, co zaproponują. Z drugiej stron patrząc, nie należy się tylko i wyłącznie koncentrować na wysokości wynagrodzenia. Trzeba udowodnić pracodawcy, że jest się wartościowym pracownikiem, który coś cennego wnosi do firmy. Wtedy zdecydowanie łatwiej będzie rozmawiać o sprawach finansowych. Pożądane są tylko konkretne argumenty, nigdy branie na litość. Warto przemyśleć zaproponowane wynagrodzenie w przypadku, kiedy firma oferuje poza płacowe elementy wynagrodzenia. Elitarne jednostki Do wojska możę pójśc prawie każdy. Oczywiście pomijając ludzi ewidentnie okaleczonych i chorych, wszyscy są przyjmowani. Odrębną grupę stanowią wyspecjalizowane i elitarne jednostki wojskowe. W ameryc mamy oddziały marynarki NAVY Seals, zahartowanych do pływania w zimnej wodzie ludzi o świetnych warunkach fizycznych i refleksie. Osławione już zielone berety i ich komandosi, do których bardzo ciężko się dostac. W polsce mieliśmy jednostkę Grom dowodzoną przez generała dywizji wojska polskiego Romana Polko. Znany na całym świecie oddział Grupy Reagowania Operacyjno-Manewrowego im. Cichociemnych spadochroniarzy armii krajowej odnosił sukcesy przez lata swojego działania.
O przyjęciu na studia, takie, jakie sobie wymarzyliśmy i wybraliśmy decydują obecnie tylko wyniki matury. Niektórzy cieszą się z tego powodu, ponieważ omija ich cały stres związany z rozmową kwalifikacyjną, na której często można było bardzo źle wypaść właśnie z powodu zdenerwowania. Nie ma już także egzaminów wewnętrznych na uczelniach, nie trzeba się więc dodatkowo do nich przygotowywać. Wystarczy nauczyć się raz na maturę i to wystarczy. Jest to bardzo dobre, ale pod warunkiem, że na maturze nie powinie nam się noga. Jeśli tak się jednak stanie, to tracimy naszą jedyną i niepowtarzalną szansę. O przyjęciu na studia decyduje wyłącznie wynik tego jednego egzaminu. I chociaż jest mało nauki, to często wyniki mogą nas nie zadowolić, a następna szansa dopiero za rok. Dlatego euforia związania z brakiem rozmowy kwalifikacyjnej i egzaminów wstępnych jest chyba nieco przesadzona. Przynajmniej były trzy szanse, a nie jedna. Jednak na razie mamy tylko maturę, więc trzeba się do niej bardzo dobrze przygotować, jeśli chcemy się dostać na wymarzony kierunek.